O udarze mózgu mówi się, że jest to choroba cywilizacyjna, która dotyka coraz szerszej grupy naszej populacji. Wpływ na jej występowanie może mieć wiele czynników - do najpowszechniej podawanych zalicza się wiek, stres oraz uwarunkowania genetyczne. Między innymi o mechanizmach powstawania udaru mózgu rozmawiano podczas konferencji "Kiedy słowa nie wystarczają - udar mózgu. Życie i komunikacja po udarze mózgu". Spotkanie odbyło się w środę 21 października br. w murach Uniwersytetu Zielonogórskiego.
Środowe wydarzenie było okazją do wymiany wiedzy eksperckiej, między innymi z dziedziny psychologii klinicznej, neurologopedii, fizjoterapii oraz neurologii. - Pierwsza pomoc dla pacjentów z udarem mózgu to nie tylko wsparcie medyczne. To zadanie dla specjalistów z wielu dziedzin, którzy przygotowują pacjenta do dalszego funkcjonowania w społeczeństwie. Celem jest też wskazanie, że w procesie zdrowienia niezwykle ważną rolę odgrywa również logopeda. Miejsce logopedy to nie tylko stereotypowo pojmując przedszkole i szkoła. To również inne placówki, w tym szpital lub placówki dziennego pobytu pacjentów - podkreśla dr Anita Famuła-Jurczak, prof. UZ, kierownik Pracowni Logopedii UZ.
Według badań epidemiologicznych coraz więcej osób doznaje udaru mózgu. Co gorsza - po 55 roku życia co dekadę ryzyko wystąpienia udaru zwiększa się dwukrotnie. Jednym z największych populacyjnych czynników jest nadciśnienie tętnicze, na które choruje mnóstwo osób. Niezwykle ważne jest więc szybkie rozpoznanie pierwszych objawów udaru. - Patrzymy na twarz, czy nie opada kącik ust. Czy mowa nie jest bełkotliwa. Warto zwrócić także uwagę na siłę kończyn, czy nie wypadają przedmioty z jednej ręki. Albo czy jedna noga nie przestała dźwigać pacjenta. To tak zwane połowiczne osłabienie i klasyczne objawy. Może być ich mnóstwo - od wymiotów, zaburzenia równowagi, po utratę wzroku - tłumaczy lek. Filip Czop z Klinicznego Oddziału Neurologii z Pododdziałem Udarowym w Szpitalu Uniwersyteckim w Zielonej Górze.
Eksperci zwracają również uwagę na tzw. „złotą godzinę”, czyli okno czasowe dla uzyskania najlepszych efektów leczenia. W przypadku trombolizy (podawanie leku dożylnie, który ma za zadanie rozpuścić skrzep) jest to cztery i pół godziny. Jeśli chodzi o trombektomie (operacyjnego usunięcia skrzepliny z naczynia) mówi się o sześciu godzinach. Ten czas jednak się wydłuża, dzięki nowym badaniom oraz ustaleniom.
Pojawia się jednak pytanie - czy udarowi mózgu można zapobiec? - Profilaktyka jest kwestią niezwykle ważną i powszechną. Dotyczy to każdego z nas, nie musimy być w grupie ryzyka. Warto na pewno minimalizować stres. Zadbać o stan naszych naczyń krwionośnych. Aktywność fizyczna to też czynnik, który jest w stanie zminimalizować dużo schorzeń i problemów, które mogą prowadzić do udaru mózgu - mówi Mateusz Hozakowski z Zakładu Rehabilitacji z Pododdziałem Rehabilitacji Neurologicznej w Szpitalu Uniwersyteckim w Zielonej Górze.
Profilaktyka i szybka reakcja to nie wszystko. Istotne jest także to, co dzieje się z pacjentem w okresie rekonwalescencji. - Pacjenci wraz rodzinami, wychodząc ze szpitala, dostają od specjalistów zalecenia do dalszego postępowania. Często objęci są poza szpitalną opieką fizjoterapeutyczną, dostają skierowania do poradni logopedycznych, a także mogą poszukiwać grup wsparcia. U nas prowadzone są zajęcia zrzeszające pacjentów z zaburzeniami mowy i ich rodziny. Mogą uczestniczyć w grupowych treningach oraz indywidulanej terapii. Konsekwencje przebytego udaru mózgu nie kończą się wraz z pobytem w szpitalu. Trwają one jeszcze wiele miesięcy, czasem lat, a nawet do końca życia. Staramy się przyspieszyć zjawisko neuroplastyczności, czyli zdolności mózgu do reorganizacji i przebudowy połączeń neuronalnych w wyniku stymulowania. Robimy to różnymi formami neuromodelacji. Ogromnie ważna jest socjalizacja z grupą ludzi, którzy dzielą podobne problemy i odczucia. Ma to niesamowitą moc. Istotne są też regularne treningi i wsparcie farmakologiczne - wyjaśnia dr Magdalena Urbańska z Zakładu Rehabilitacji z Pododdziałem Rehabilitacji Neurologicznej w Szpitalu Uniwersyteckim w Zielonej Górze.
Konferencja "Kiedy słowa nie wystarczają - udar mózgu. Życie i komunikacja po udarze mózgu" odbyła się dzięki współpracy Uniwersytetu Zielonogórskiego, Instytutu Pedagogiki UZ oraz Szpitala Uniwersyteckiego im. Karola Marcinkowskiego w Zielonej Górze.
(mw)

Nasze strony internetowe i oparte na nich usługi używają informacji zapisanych w plikach cookies. Korzystając z serwisu wyrażasz zgodę na używanie plików cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki, które możesz zmienić w dowolnej chwili. Ochrona danych osobowych »